W dzisiejszych czasach większość samochodów wyposażona jest w turbosprężarki. Powodują one, że można wyciągnąć znacznie więcej mocy z silnika tego samego typu i rodzaju. Nie trzeba zwiększać pojemności, ani też gabarytów jednostki napędowej. Co więcej, dochodzi tu jeszcze kwestia ekologii, czystości spalin i ekonomii jazdy. Silniki turbodoładowane potrzebują bardzo mało paliwa do jazdy, produkują też mniej spalin, niż tradycyjne jednostki wolnossące. Wobec tego, nie dziwi fakt, że praktycznie zdominowały one dzisiaj rynek. Są produkowane już nie tylko jako diesle, ale również benzyniaki.

Niestety turbina nie ma łatwego życia. Jej wałek rozkręca się do prędkości nawet kilkunastu tysięcy obrotów na minutę. Powoduje to niestety bardzo duże obciążenie, dlatego turbina musi być chłodzona olejem. Niestety bardzo często dochodzi też do przytkania przepływu spalin przez łopatki, jeżeli nasz silnik pali dużo oleju i wyrzuca to wszystko w wydech. Czyszczenie turbiny jest bardzo czasochłonne i drogie, jednak w pewnych okolicznościach możemy wykonać je samodzielnie i w ten sposób przywrócić turbosprężarkę do życia. Bardzo istotne jest to dla nas wtedy, gdy nie mamy dużo pieniędzy i nie chcemy zlecać tej pracy mechanikom. Wobec tego w dzisiejszym poradniku postaramy się opisać, w jaki sposób wymontować turbinę z silnika i dokonać jej rozbiórki oraz wyczyszczenia. Będzie się to tyczyć głównie starszych samochodów, w nowszych autach bardzo trudno jest dostać się do turbosprężarki i wykręcić ją, czasami trzeba wyjmować cały silnik z auta.

Nasz poradnik, w którym opiszemy najdokładniej jak się da przeprowadzić czyszczenie turbiny, odniesiemy do bardzo popularnego samochodu na polskim rynku, którym będzie Golf IV z silnikiem 1.9 TDI – również bardzo popularną jednostką. Silnik ten jest niesamowicie odporny na uszkodzenia i spokojnie jest w stanie przejechać pól miliona kilometrów. Wracając jednak do kwestii turbiny, to nietrudno ją z tego silnika wymontować. Na początku jednak, zanim zdecydujemy się to zrobić, powinniśmy dokładnie zbadać objawy, które skłaniają nas do czyszczenia turbiny. Jeżeli mamy podejrzenie, że turbina przeładowuje, lub ładuje bardzo słabo, to najpierw chwyćmy mocno za tak zwaną sztangę obok turbosprężarki i spróbujmy nią poruszać. Powinna chodzić w miarę lekko i nie „haczyć”. Sztanga ta reguluje geometrię łopatek, dzięki której komputer silnika może sterować wydatkiem turbiny, a zarazem ciśnieniem doładowania. Jeżeli uda nam się rozruszać sztangę ręcznie, czyszczenie turbiny może być niepotrzebne. Jeżeli jednak pręt ani drgnie, to niestety musimy zabrać się za dokładne wyczyszczenie urządzenia.

Najpierw odkręcamy śruby wydechu. Przyda się palnik do ich podgrzania, ponieważ są zawsze mocno zapieczone. Przez to mogą nie chcieć się wcale odkręcić, jednak porządne rozgrzanie palnikiem powinno pomóc. Gdy już uda nam się wszystkie odkręcić, odpinamy od turbiny wspomnianą sztangę, następnie rozłączamy wieszaki wydechu. Warto poprosić drugą osobę, by weszła do kanału (lub położyła się pod samochodem) i odciągnęła wydech. Musimy też rozpiąć połączenia węża doładowania, po stronie świeżego powietrza (tzw. strona zimna). Gdy mamy już turbinę na stole, rozkręcamy śruby. To, co zobaczymy w środku, może nas przerazić. Ilość brudu i sadzy będzie pokaźna, więc od razu przepłuczmy wszystko wodą z węża ogrodowego. Następnie bierzemy specjalny środek rozpuszczający sadzę (do kupienia w sklepach motoryzacyjnych), wlewamy go do wiaderka i tam zanurzamy wszystkie elementy turbiny, oczywiście rozkręcone.

Gdy minie doba lub nawet dwie, wyjmujemy wszystko z roztworu czyszczącego. Bierzemy pędzelek i wykorzystując pozostałości środka czyszczącego, wszystko dokładnie myjemy z resztek sadzy. Następnie składamy łopatki i sterowanie geometrią. Jeżeli nie pamiętamy jak co było włożone, w internecie znajdziemy mnóstwo zdjęć. Gdy wszystko złożymy, skręcamy turbinę. Sprawdzamy, czy sztanga chodzi lekko i w całym zakresie. Kręcimy wirnikiem, musi chodzić bardzo lekko i nie mieć luzów. Niewielkie mogą się zdarzyć, jednak żaden duży luz nie jest dopuszczalny. Czyszczenie turbiny zakończyć możemy umyciem jej z zewnętrznej strony. Następnie zakładamy nowe uszczelki od strony wydechu i montujemy turbinę do auta. Składamy samochód i odpalamy silnik. Jeżeli słyszymy, że wszystko pracuje normalnie, jedziemy na przejażdżkę. Wybieramy szybszą trasę i gdy silnik się porządnie rozgrzeje, nie boimy się wcisnąć gazu do dechy i przeciągnąć silnika po obrotach. Jeżeli niepożądane objawy ustąpiły, to możemy sobie pogratulować – właśnie własnoręcznie i skutecznie wyczyściliśmy turbosprężarkę w naszym samochodzie!

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here